niedziela, 3 lutego 2013

Na zakupy do skupu aut.

Autorem artykułu jest Robert Wąsik


Dla jednych skup samochodów może oznaczać koniec kłopotów ze starym samochodem na podjeździe. Dla innych natomiast jest to najlepsze miejsce do poszukiwań części do ich samochodów za rozsądną cenę.

Skup samochodów przyjmując jakiekolwiek auto musi na nim zarobić. Właśnie dlatego pracownik skupu zawsze wycenia samochód indywidualnie. Następnie, po zakończeniu transakcji, samochód jest rozkładany na części pierwsze. Mechanicy w skupie podejmują decyzję, które części uda się sprzedać z zyskiem, a które tylko zajmowałyby miejsce na placu. To, czemu dadzą szansę ożycia w kolejnych samochodach, staje się często najbardziej poszukiwanym elementem dla kierowców, którzy wciąż jeżdżą podobnymi autami. Nie ma znaczenia, czy są to samochody flotowe, czy nie, powypadkowe czy sprawne- z każdego daje się wymontować jakieś części, które są komuś potrzebne.

Najczęściej w skupach aut powypadkowych szuka się mechaniki, a w skupach samochodów sprawnych części blacharskich. Ceny są nawet o dwie trzecie niższe niż nowych zamienników i do 90% tańsze niż nowe, oryginalne części. Na skupie samochodów można kupić za 100 złotych praktycznie nowy zderzak do lexusa, który normalnie kosztuje 700 złotych (od producenta) lub 250 złotych (zamiennik średniej jakości). Zysk jest wyraźny. To właśnie części nadwozi są najczęściej poszukiwane. Pracownicy skupów twierdzą, że najchętniej kupowane elementy to kolejno zderzaki, panele boczne i drzwi, niektóre elementy mechaniki i maski samochodowe.

Niektórzy klienci potrafią w skupie samochodów kupić praktycznie pół nadwozia, inni przychodzą po drobiazgi- lusterka, klosze, lampy. W zależności od polityki skupu, dostępność i ceny poszczególnych artykułów mogą się dość znacznie różnić. To główny element konkurencji pomiędzy skupami. Ceny, jakie skupy płacą za samochody są dość podobne, natomiast koszt kupowanych elementów jest w dużym stopniu zmienny, stąd właśnie skup aut rozbitych często jest przedstawiany jako doskonałe miejsce na poszukiwania części zamiennych.

---

więcej o skupach aut na blogu: KLIK

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kilka słów o zakupie używanych opon

Autorem artykułu jest Kamil Kowalski


W gronie kierowców dużym zainteresowaniem cieszą się opony używane. Ich zakup niewiele różni się od kupowania używanego samochodu. Mianowicie, jeżeli nie jesteśmy obeznani w temacie, warto poradzić się wcześniej osoby doświadczonej. Inaczej wytypowanie wartościowych produktów może okazać się zaiste trudnym zadaniem…

Wielu rzekomych ekspertów w dziedzinie motoryzacji jest zdania, że nie należy w ogóle kupować używanych opon. Tłumaczą oni swoje poglądy faktem, iż różnica w cenie między fabrycznie nowymi oponami a wysokojakościowymi produktami używanymi jest relatywnie nieduża, zaś w kwestii bezpieczeństwa użytkowania samochodu zdecydowanie lepiej wypadają opony fabrycznie nowe. W większości wspomniani eksperci związani są jednakże z wielkimi koncernami produkującymi opony, dlatego też w mojej autorskiej ocenie ich obiektywizm jest nieco wątpliwy. Kierowcy, nie tylko w naszym kraju, w dużej części chwalą sobie bowiem oszczędności, jakie można poczynić na zakupie używanych opon, a także o ile zaopatrują się w nie u sprawdzonych sprzedawców, dostają wartościowy i w pełni nadający się do eksploatacji towar.

tanie opony

Przed podjęciem decyzji o dokonaniu zakupu używanych opon należy zwrócić uwagę na kilka istotnych czynników. Dość powszechnym błędem popełnianym przez kierowców jest sprawdzenie wyłącznie jakości bieżnika. Zresztą wielu sprzedawców opon „z szarej strefy”, których siedzibą jest własny, prywatny garaż, wprowadza swych klientów w błąd, twierdząc, że jeżeli bieżnik jest równy i regularny, opona spełni wszelkie ich oczekiwania. Często dają oni na oferowane przez siebie produkty naprawdę niską cenę, lecz należy pamiętać o tym, że rzadko kiedy kryje się za nią wysoka jakość i niezawodność. Dlatego też warto kupować używane opony w renomowanych warsztatach wulkanizacyjnych lub sklepach z częściami motoryzacyjnymi, gdzie można liczyć na fachową poradę.

Warto przy zakupie używanych opon zdecydować się na sprawunek wyrobów należących do jednego kompletu. Jeżeli zajdzie bowiem konieczność wykonania gwałtownego manewru, na przykład ostrego skrętu, lub nagłego hamowania, opony o równym stopniu zużycia sprawiają, że auto prowadzi się w sposób bardziej „opanowany”. Przepisy wprawdzie nie zabraniają stosowania różnego pod względem zużycia bieżnika rodzaju opon, niemniej jednak należy pamiętać o tym, że założenie opon z tego samego zestawu zwiększa nasze bezpieczeństwo w razie wystąpienia nieoczekiwanych zdarzeń na drodze. Ponadto wypadałoby mieć na uwadze fakt, iż zgodnie z polskim prawem wysokość bieżnika w oponach nie może być niższa niż 1,6 mm. Specjaliści jednakże zalecają kupować opony o wysokości bieżnika nie mniejszej niż 3 mm, albowiem według nich dopiero tego typu produkty zapewniają skuteczną przyczepność (jeżeli chodzi o opony zimowe, przytoczona wartość powinna wynosić 4 mm).

opony tanio

Istotna dla funkcjonalności opony jest bez wątpienia również jej struktura wewnętrzna. Niestety, aby zweryfikować stan wspomnianej struktury, potrzebna jest fachowa wiedza i odpowiedni sprzęt. Z tego właśnie powodu warto kupować używane opony w takich punktach sprzedaży, które na życzenie klienta mogą sprawdzić dane opony pod kątem występowania ewentualnych wad w jej budowie wewnętrznej. Nawet jeżeli dana opona na pierwszy rzut oka wygląda na w pełni funkcjonalną, z powodu zaburzonej struktury zewnętrznej może w czasie jazdy eksplodować, a wówczas możemy mieć nie lada kłopot z opanowaniem pojazdu i uniknięciem poważnego wypadku.

W ramach weryfikacji jakości używanych opon nie zaszkodzi poprosić sprzedawcę o ich napompowanie i założenie na felgę. Pozwoli nam to uniknąć rozczarowania po zakupie, kiedy okaże się, że na nabytych przez nas oponach znajdują się niepokojące wybrzuszenia, swym kształtem przypominające nieco bąble. Użytkowanie takich opon nie jest bezpieczne, albowiem świadczy o wyząbkowaniu bieżnika, co nie sprzyja optymalnej przyczepności podczas jazdy. Istnieje co prawda możliwość bieżnikowania używanych opon, a więc ich swoistej regeneracji, niemniej jednak przytoczona metoda dotyczy raczej samochodów użytkowych, które poruszają się po drogach z mniejszą prędkością od osobówek. Wynika to z faktu, że opony po bieżnikowaniu nie są optymalnie wyważone i prowadzą do szybszego zużywania się pozostałych podzespołów samochodu.

tanie opony

Na zakończenie pragnę dodać, iż opony nie powinny być eksploatowane przez okres dłuższy niż sześć lat. Po tym czasie praktycznie nie można bowiem już mówić o produktach nadających się do bezpiecznej jazdy.

---

tanie opony

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Gdzie i jakie łańcuchy na koła?

Autorem artykułu jest Ewa Deco


Wielkimi krokami zbliża się zima, wraz z nią zaś zbliża się również czas, w którym kierowcy muszą zastanowić się nad tym, czy ich auto jest przygotowane do zmieniających się warunków panujących na drogach.

Standardem jest już odejście od opon całorocznych i zaopatrzenie się w ich zimowe wersje, coraz większa grupa kierujących pojazdami zastanawia się jednak również nad inwestycją w łańcuchy na koła.

Rozwiązanie tego typu to najczęściej konstrukcja wykonana z okrągłego lub czworokątnego drutu powstająca z wykorzystaniem stopów niklu, chromu i manganu. Zaleca się je przede wszystkim tym kierowcom, którzy przemieszczają się po terenach górskich oraz podgórskich, w czasie największych opadów śniegu łańcuchy na koła przydadzą się jednak również właścicielom samochodów na nizinach. Stosując je można mieć pewność, że zarówno lód, jak i śnieg nie staną się poważnym zagrożeniem dla kierowcy, trudno zatem nie zgodzić się z tym, że wykorzystywanie łańcuchów śniegowych zgodnie z ich przeznaczeniem może przyczynić się do zmniejszenia liczby wypadków.

Niestety, nie wszystkie łańcuchy śniegowe spełniają oczekiwania ich nabywców, dość powszechne jest bowiem dopuszczanie do sprzedaży rozwiązań charakteryzujących się niską jakością wykonania i gorszymi materiałami obniżającymi poziom ich bezpieczeństwa. Przed zakupem kompletu łańcuchów dobrze zatem poznać ich producentów i dystrybutorów godnych polecenia. Wiele firm od lat specjalizuje się w sprzedaży najwyższej klasy łańcuchów na koła, mogą więc pochwalić się dużą grupą stałych klientów. Dbają zresztą i o to, aby zadowoleni byli również ci, którzy trafiają do siedziby po raz pierwszy oferując im nie tylko bogaty wybór rozwiązań polecanych przez najbardziej znanych producentów, ale również fachowe doradztwo.

---

Markowe łańcuchy na koła

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wady i zalety ecodrivingu

Autorem artykułu jest Jacek_G


Lekiem na całe zło szalejących cen paliw ma być podobno ecodriving – technika, która pozwala ograniczyć spalanie nawet o jedną piątą. Ale nie wszyscy do ekologicznej jazdy odnoszą się przychylnie. A więc: czy modny ostatnio styl „eko” faktycznie jest taki korzystny dla naszych portfeli, jak go malują?

Jeśli się weźmie pod uwagę zalety tego stylu jazdy „na tu i teraz”, to dziwić może upór kierowców, którzy nowinek (no może nie takich nowinek – ecodriving narodził się dobre kilkanaście lat temu) przejąć nie mają zamiaru. Cieszyć muszą rzadsze wizyty na stacjach benzynowych, bo faktycznie: płynna jazda bez gwałtownych przyspieszeń, gaszenie silnika przy dłuższychleśna droga postojach, hamowanie silnikiem, jazda na możliwie największym biegu przy jak najniższych obrotach silnika, rozsądne korzystanie z klimatyzacji oraz utrzymywanie odpowiedniego ciśnienia w oponach pozwalają zmniejszyć zużycie paliwa średnio o 20%. Ekologiczna jazda stała się również bardzo popularna wśród tych wszystkich, którym drogie jest środowisko naturalne – wszak wiadomo, że mniejsze zużycie paliwa pociąga za sobą mniejszą ilość emisji szkodliwych substancji.

Ale nie ma róży bez kolców. Doświadczeni kierowcy wiedzą, że przesadzanie w ecodrivingu sprzyja szybszemu zużywaniu się silnika, akumulatorów i innych istotnych podzespołów. Dlatego zanim zaczniemy restrykcyjnie stosować się do zasad ekojazdy, powinniśmy poznać wpływ, jaki mogą one wywrzeć na nasz samochód.

Zalety stosowania się do ecodriving:

1. Oszczędność pieniędzy, spowodowana mniejszym zużyciem paliwa.

2. Jazda bardziej przyjazna środowisku naturalnemu.

3. Większe bezpieczeństwo na drogach. Jedną z podstawowych zasad ecodrivingu jest jazda optymalną prędkością, która dla ruchu miejskiego wynosi 50-60 km/h, w trasie zaś 90–120 km/h.

4. Jazda na oponach o odpowiednim ciśnieniu służy nie tylko mniejszemu zużyciu paliwa, ale również minimalizuje ryzyko wpadnięcia w poślizg przy gwałtownym hamowaniu.

Wady ekojazdy:

1. Jazda na zbyt niskich obrotach niekorzystnie wpływa na układ wydechowy, mogą się na przykład zapychać filtry cząstek stałych. Nie jest to również przyjazna technika dla turbosprężarki, silnika...

2. To fakt, że w trakcie trzyminutowego postoju silnik zużywa paliwa tyle, jakby samochód ujechał kilometr. Ale ciągłe gaszenie i zapalanie silnika to obciążenie dla rozrusznika i akumulatora. Nie mówiąc już o tym, że wyłączając silnik na czas zmiany świateł, narażasz się na irytację ze strony pozostałych kierowców, którzy niezadowolenie wyładują w powszechnie znany sposób.

3. Styl jazdy na możliwie najwyższym biegu przy niskich obrotach nie jest również komfortowy dla samego kierowcy. Stosując taką technikę, można jeździć po mieście na piątym biegu z prędkością 50 km/h. A przy skręcie trzeba przecież zredukować go do dwójki.

---

A najpewniejszy sposób na zaoszczędzenie na samochodzie to najtańsze ubezpieczenie OC, znalezione poprzez kalkulator OC.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czy warto sezonowo zmieniać opony czy lepiej przez cały rok jeździć na uniwersalnych?

Autorem artykułu jest Dr. Jan Nowak


Każdy kierowca pewnie zastanawiał się (lub właśnie zastanawia) czy „bawić się” w zmianę opon, czy może ułatwić sobie życie i jeździć na oponach całorocznych. No cóż…

Przede wszystkim zależy to od tego, po jakich drogach się poruszamy, w jakiej strefie klimatycznej mieszkamy, jak wygląda aura przez większość roku w miejscu, w którym jeździmy naszym autem. Jeśli zimy są łagodne, a temperatura powietrza nigdy nie schodzi poniżej kilku stopni – nie ma problemu. Możemy używać jednego rodzaju opon przez cały rok (albo letnich, albo uniwersalnych). Jeżeli natomiast użytkujemy swój samochód w klimacie, w którym latem może być plus 25 stopni Celsjusza, a zimą na przykład minus 15 stopni Celsjusza, już powinniśmy poważnie rozważyć kwestię dwóch kompletów opon (tj. letnich i zimowych) lub opon uniwersalnych.

Poza klimatem, wpływ na naszą decyzję związaną z wyborem rodzaju opon mają także względy czysto praktyczne i zwyczajna wygoda. Wiadomo, że kłopotliwy jest fakt dwukrotnego zmieniania opon w ciągu roku, zwłaszcza, że zwykle wiąże się to ze sporą stratą naszego czasu. Nawet, jeśli mamy możliwość umówienia się na konkretny termin, zwykle na ów termin czeka się długo, bo przecież wszyscy wymieniają opony w tym samym czasie… i robi się kolejka. Druga sprawa – mając dwa komplety opon, trzeba sobie zapewnić miejsce ich przechowywania. Jeśli nie dysponujemy własnym garażem lub dużą piwnicą, musimy wykupić sobie taką usługę. Oferują ją zwykle wszystkie punkty, w których dokonuje się wymiany opon. To dodatkowy koszt, na który nie każdy się decyduje. Zatem… często z wygody, lenistwa i zwyczajnej oszczędności… jeździmy na oponach całorocznych. Czy słusznie?

Opony uniwersalne mają zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Ci pierwsi stawiają właśnie na wygodę i oszczędność czasu (a także niekiedy pieniędzy, choć to akurat może być złudne, o czym wspomniane jest dalej). Ci drudzy natomiast twierdzą, że „jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego”. Choć brzmi to dość kolokwialnie, zawiera niestety ziarno prawdy, bo opony uniwersalne są swego rodzaju kompromisem… ale o tym za chwilę…

Jakie są różnice pomiędzy oponami letnimi, zimowymi i całorocznymi?

Różnice to kształt i głębokość bieżnika oraz skład, czyli to, z czego zrobiona jest guma.

Opony letnie to mieszanka syntetycznego kauczuku i sadzy. Tak dobrany skład powoduje, że opona „dobrze się zachowuje” na drodze przy temperaturach wyższych, ni z 7 stopni Celsjusza. Jest wtedy optymalna przyczepność i stosunkowo krótka droga hamowania.

Opony zimowe robi się z syntetycznego kauczuku i krzemu. Skład ten z kolei powoduje, że opona lepiej sprawdza się na drodze w temperaturach niższych, niż 7 stopni Celsjusza. Jest większa elastyczność, lepsza przyczepność, a droga hamowania znacznie się skraca w porównaniu z tym, co osiągnięto by w takich warunkach na oponach letnich. Dodatkowo, opony zimowe mają inną konstrukcję bieżnika (szerokie rowki i duże kostki), dzięki której lepiej odprowadzana jest woda czy błoto.

Opony całoroczne… Niestety, jak wykazują testy, latem sprawują się gorzej, niż opony letnie, zimą gorzej, niż opony zimowe. Co więcej, ponieważ nie są idealnie dostosowane do żadnych warunków, czy raczej muszą wytrzymywać różnorodne warunki, opony uniwersalne zużywają się szybciej, niż letnie czy zimowe.

---

Benefia24 - korzystne ubezpieczenia samochodowe i porady motoryzacyjne.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Top 10 nawigacji samochodowych 2012

Autorem artykułu jest Aneta M.


Rozpoczęły się wakacje - czas wyjazdów i odkrywania nowych miejsc na mapie. Jak pokazują dane przygotowane przez znaną porównywarkę cen najpopularniejszymi producentami nawigacji są obecnie marki Goclever, Garmin, Mio, Lark oraz TomTom.

Wymieniona piątka to zdecydowany producencki “top” . Największą popularnością pośród nich cieszy się marka Goclever, której urządzenia dostępne są już od 157,31 złotych. Goclever wybierana jest niemal dwa razy częściej niż urządzenia marki TomTom (dostępne już od 279 złotych), zamykającej zestawienie. Pozostali producenci nawigacji to m.in. Becker, ModeCom, NavRoad, Manta i Trak.

Przy zakupie nawigacji bardzo ważnym kryterium wyboru urządzenia jest wielkość wyświetlacza. Zestawienie obejmuje urządzenia których wielkość ekranu mieści się w przedziałach: do 4,3", od 4,5" - do 4,8" oraz 5" i większe.

Najpopularniejsze modele nawigacji samochodowych do 4,3"

Najpopularniejszym modelem wśród nawigacji samochodowych wielkości ekranu do 4,3" jest Mio Moov M400 (dostępny już od 299 złotych). Na to urządzenie zwróciło uwagę ponad dwa razy więcej użytkowników niż na model Nr 470 Enovo marki Navroad, zamykający zestawienie.   

 

Nazwa produktu

Cena od

Mio Moov M400

299 zł.

Goclever Navio 400 PL

157,31 zł.

Garmin Nuvi 1300

338 zł.

TomTom XL 2 IQR

279 zł.

Navroad Nr 470 Enovo

263,98 zł.


Najpopularniejsze nawigacje samochodowe 4,5" - 4,8"

 

Dane wykazują znikome zainteresowanie użytkowników nawigacjami w przedziale od 4,5" – 4,8" przekątnej ekranu. Jedynie dwa modele marki Mio Moov (Mio Moov 500 oraz Mio Moov S501) wzbudziły pewne zainteresowanie, jednak jest ono dużo mniejsze niż popularność modeli o przekątnej ekranu do 4,3". Użytkownicy zainteresowani pierwszym modelem muszą liczyć się z wydatkiem rzędu  300 zł (Mio Moov 500), zaś drugi model dostępny jest już od ok. 400 zł (Mio Moov s501)

Najpopularniejsze nawigacje samochodowe z ekranem 5" i większe

 

Ta kategoria skupia największe zainteresowanie Użytkowników. Wśród najczęściej wybieranych producentów znaleźli się Goclever, Lark oraz Navroad Duxo, przy czym niekwestionowanym liderem jest właśnie Goclever.

 

Nazwa produktu

Cena od

Goclever Navio 500 Plus

218 zł.

Lark FreeBird 50.3

192,99 zł.

Navroad Duxo

505 zł.

Goclever Navio 700 V Plus

325 zł.

Lark FreeBird 50.8 HD-DVR Lark Map

291,51 zł.

 

Dla wszystkich użytkowników kierujących się w wyborze nawigacji głównie ceną, poniżej zaprezentowan trzy zestawienia obejmujące urządzenia w cenie do 250 złotych, od 250 złotych do 500 złotych oraz od 500 złotych do 1000 złotych.

 

Nawigacje do 250 zł

 

Najpopularniejszym wśród użytkowników popularnej porównywarki cen producentem nawigacji samochodowych w cenie do 250 złotych jest Goclever. Aż trzy modele tego producenta znalazły się w pierwszej piątce najpopularniejszych systemów nawigacji. Poza Goclever w zestawieniu znalazły się również nawigacje marki Lark oraz Manta.

 

Nazwa produktu

Cena od

Goclever Navio 500 Plus PL

218 zł.

Lark FreeBird 50.3

192,99 zł.

Goclever Navio 400 PL

157,31 zł.

Manta GPS510

218,89 zł.

Goclever Navio 500

188,31 zł.

 

Nawigacje od 250zł do 500 zł

W przypadku nawigacji dostępnych w cenie od 250 złotych do 500 złotych widać duże zróżnicowanie wśród producentów. Zestawienie pięciu najpopularniejszych otwiera firma Goclever z modelem Navio 700 V Plus PL, dostępnym w cenie 325 złotych, zamyka zaś Garmin Nuvi 1300, za którą zapłacimy 338 złotych.

 

Nazwa produktu

Cena od

Goclever Navio 700 V Plus PL

325 zł.

Mio Moov M400

299 zł.

Lark FreeBird 50.8 HD-DVR LarkMap PL

291,51 zł.

Navroad Auro

369 zł.

TomTom XL 2 IQR

279 zł.

 

Najtańszą nawigacją na rynku okazuje się byćt Garmin Nuvi 3760 w cenie od  ok. 140 zł.

 

Nawigacje od 500 zł do 1000 zł

 

W przypadku systemów nawigacji za które zapłacimy od 500 do 1000 złotych najpopularniejszą firmą jest Navroad. Aż dwa modele tego producenta znalazły się wśród pięciu najpopularniejszych w tym przedziale cenowym. Pozostali producenci to TomTom, Peiying oraz Mio. Najdroższymi z wymienionej piątki są nawigacje marki Navroad Leeo za którą zapłacimy co najmniej 599 złotych oraz TomTom Via 125 w tej samej cenie.

 

Nazwa produktu

Cena od

Navroad Duxo

505 zł.

TomTom Via 125

599 zł.

Peiying PY-GPS7006

539 zł.

Mio Spirit 685

525 zł.

Navroad Leeo

599 zł.

 

Najdroższą nawigacją na rynku jest nawigacja morska Garmin GPSMAP 5015 i kosztuje 18000 złotych.

 

Top 10 najpopularniejszych systemów nawigacji

 

Podsumowując zestawienie przygotowane przez znaną porównywarkę, przedstawiamy pierwszą dziesiątkę najpopularniejszych systemów nawigacji. Co istotne na szczycie zestawienia znalazł się model Goclever Navio 500 Plus PL, który wybierany był niemal trzy razy częściej, niż zamykający zestawienie system TomTom XL 2 IQR.

 

Nazwa produktu

Cena od

Goclever Navio 500 Plus PL

218 zł.

Lark FreeBird 50.3

192,99 zł.

Navroad Duxo

505 zł.

Goclever Navio 700 V Plus PL

325 zł.

Mio Moov M400

299 zł.

Lark FreeBird 50.8 HD-DVD Lark Map PL

291,51 zł.

Goclever Navio 400 PL

157,31 zł.

TomTom Via 125

599 zł.

Navroad Auro

369 zł.

TomTom XL 2 IQR

279 zł.

 

Popularność systemów nawigacyjnych w ostanich latach wzrosła. Dzisiaj dla większości kierowców są jednym z podstawowych urządzeń, z jakich korzystają w czasie jazdy. Nikogo to nie dziwi – są znacznie wygodniejsze od map, a ich częste aktualizacje pozwalają każdemu kierowcy poczuć się pewnie w nowym miejscu. Nie wspominając nawet o ilości czasu jaki można każdorazowo zyskać na bezproblemowym dotarciu do celu podróży. Jak pokazują dane, każdy z kierowców chcących podróżować z nawigacją, znajdzie ofertę dopasowaną do swoich możliwości budżetowych.

---

Każdego dnia w Nokaut.pl znaleźć można 13 milionów ofert. I każdego dnia 4 miliony z nich zmienia swoją cenę. Dlatego tak przydatnym narzędziem w codziennych zakupach w sieci jest dobra porównywarka cen oferująca również sprawną aplikację mobilną.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dlaczego starsze samochody były trwalsze?

Autorem artykułu jest Radek Kędzierski


Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego awaryjność nowych aut jest znacznie wyższa niż aut starszych? Może się to wydawać dziwne, ale taka jest prawda. Stare mercedesy W124 wytrzymywały bez naprawy przebiegi rzędu kilkuset tysięcy kilometrów.

Niestety, taka polityka doprowadziła mercedesa prawie do bankructwa. Początkowe założenie koncernu było takie, aby produkować auta zupełnie bezawaryjne, takie, które będą służyły jego właścicielowi jak najdłużej i nie będzie miał z nimi żadnych problemów. Niestety, Mercedes nie wziął wtedy pod uwagę, że tak naprawdę więcej można zarobić na serwisie auta, a nie na produkowaniu super trwałych samochodów, które prawie wcale się nie psują.

Na szczęście dla koncernu ekonomiści w odpowiednim momencie ocknęli się i zupełnie zmieniono koncepcje. Tak bardzo popularny mercedes okularnik jest zaprojektowany w taki sposób, że ma się psuć. Generalnie wszystkie koncerny nastawiąją się teraz na sprzedaż części oraz serwis, bo na tym da się zarobić więcej niż na sprzedaży nowego auta. Co ciekawe, w samochodzie ma się psuć to, co jest najdroższe i to, do czego naprawy wymagane są specjalistyczne narzędzia, których nie posiadają zwykłe warsztaty samochodowe, tylko autoryzowane serwisy ASO.

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego w nowych samochodach np. wymiana żarówki jest bardzo skomplikowana (np. w Renault Megane) i żeby to zrobić, trzeba jechać do serwisu? Dlaczego w niektórych modelach BMW pasek rozrządu jest montowany od strony sprzęgła? Wszystko to po to, aby zmusić ludzi do korzystania z autoryzowanych serwisów. Dlaczego autorozywanych? Ponieważ małych warsztatów często nie jest stać na kupno specjalistycznego sprzętu do naprawy aut z najnowszymi rozwiązaniami technicznymi. Niestety, w dzisiejszych czasach awaryjność auta się programuje, często tak, że ma się nie psuć tylko w okresie gwarancyjnym.

---

Radosław Kędzierski

Zobacz także dbanie o auto, aby pewnie służyło. A może szukasz tanich części zamiennych do alfy romeo, zajrzyj tutaj: http://e-autoczesci24.pl/sklep/partscatalogue/alfa-romeo,1-00002.aspx

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Sposób na sprzedaż samochodu

Autorem artykułu jest Marcin Nowak


W związku z coraz większą ilością aut na drogach i możliwością ich swobodnego importowania z innych krajów, powstała potrzeba sprzedaży używanych samochodów. Obecnie mamy do wyboru kilka wygodnych kanałów zbytu – giełdy samochodowe, Internet, prasa, a coraz częściej także skup aut.

Samochodów na drogach przybywa, skutkując korkami, których właściwie nie sposób już uniknąć. Ekolodzy nawołują do kupowania używanych aut, aby równoważyć ich ilość, a tym samym po prostu ułatwić sobie codzienne życie. Jeśli zamierzamy kupić nowe auto, pomyślmy najpierw o skutecznym pozbyciu się już posiadanego.

Skup aut KrakówObecny rynek motoryzacyjny stwarza różnorodne możliwości sprzedaży samochodu – od tradycyjnych, po nowoczesne. Jedną z metod jest znana od dawna giełda samochodowa, skupy aut i komisy samochodowe. Właściciele pojazdów często dają ogłoszenia w prasie – ogólnej lub dedykowanej motoryzacji. Aby dotrzeć do odbiorców, którzy faktycznie są zainteresowani kupnem auta, warto zamówić anons w czasopiśmie typowo ogłoszeniowym. Najwygodniejszą i prawdopodobnie najbardziej popularną dzisiaj formą sprzedaży są serwisy internetowe, zwłaszcza portale aukcyjne. Serwis, który odwiedzają każdego dnia dziesiątki tysięcy użytkowników, to np. Otomoto. Na tego typu stronach użytkownicy mogą zamieszczać ogłoszenia wraz ze zdjęciami i szczegółowymi parametrami technicznymi oraz wyceną. Potencjalni klienci wygodnie i szybko odszukają interesujący ich pojazd, dzięki intuicyjnej wyszukiwarce i przejrzystej strukturze.

Skup aut – nowy lider na rynku motoryzacyjnym

Zaufanie dynamicznie zdobywają skupy aut. Firmy zajmujące się odkupywaniem samochodów wprost od właścicieli często dojeżdżają do swojego klienta wraz z odpowiednim urządzeniem do transportu np. po powypadkowe czy uszkodzone auta. Co więcej, bardzo prawdopodobne jest, że skup aut zapłaci za odbierany pojazd gotówką. Stanowi to niewątpliwy plus dla osób, które potrzebują pieniędzy od ręki i nie mogą pozwolić sobie na długo trwające transakcje. Ucieszy to z pewnością posiadaczy samochodów w kiepskim stanie technicznym, starych, z dużym przebiegiem, na które trudno jest znaleźć indywidualnego kupca.

---

skup aut Kraków

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Samochody po powodzi na skupie

Autorem artykułu jest Robert Wąsik


Prawie każdy skup samochodów uszkodzonych ma w swojej ofercie jakiś wóz, który został zalany. Powodzie, a nawet ulewne deszcze, mogą spowodować duże zniszczenia w pojeździe. Kiedy oddać zalany samochód do skupu?

Przede wszystkim musimy zdać sobie sprawę z tego, że skup aut uszkodzonych nie przyjmie pojazdu, na którym nie można zarobić. To przecież biznes jak wszystko i gdzieś w takim samochodzie muszą być pieniądze. Jeśli nasz samochód był zalany, ale woda stała nisko, jest szansa, że elektronika ani części mechaniczne nie zostały poważnie uszkodzone i wtedy rzeczywiście mamy szansę oddać samochód na skup. Jeśli jednak woda sięgała po dach, wtedy maleją one drastycznie. Ostatecznie przy niskim poziomie wody traci na wartości najbardziej karoseria i rama, które mogą szybciej rdzewieć. Jeśli jednak mamy do czynienia z naprawdę poważnym zalaniem, wtedy już rdza będzie najmniejszym problemem.

Teoretycznie więc, im szybciej pozbędziemy się wraku, tym lepiej, a nuż nie pokażą się wszystkie uszkodzenia. Nie możemy jednak liczyć na ulgowe traktowanie na skupie. Że samochód był zalany, widać na pierwszy rzut oka, więc pracownicy skupu, jeśli w ogóle będą zainteresowani (a nie będą, jeżeli podaż modelu jest duża), na pewno będą skłonni jedynie obniżyć stawkę, a i dokładniej przyjrzą się wszystkim wadom pojazdu.

Z drugiej strony, w przypadku poważniej zalanych samochodów, jedyną alternatywą dla skupu uszkodzonych pojazdów jest skup złomu, gdzie zresztą też kokosów nie zbijemy. Warto więc próbować. Pamiętajmy jednak i o tym, że czasem samemu można wymontować parę części, które są jeszcze zdatne do użytku, a dopiero wyczyszczony z nich wrak oddać na skup.

Na koniec życzę wszystkim, aby takie przypadki zdarzały się jak najrzadziej, bo ostatecznie nigdy nie jest miło widzieć własny wóz pod wodą.

---

Skup aut rozbitych- dziesiątki skupów w jednym miejscu, kupuj i sprzedawaj rozbite samochody przez internet

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jaki wpływ na wygląd auta mają alufelgi?

Autorem artykułu jest Adam Wojciechowski


Obecnie  samochód to coś więcej niż tylko środek lokomocji. Dzisiaj auto określa stan majątkowy użytkownika i przyciąga wzrok  innych kierowców. Efekt „WOW” w przypadku auta można wyczarować za pomocą przemontowania kół stalowych na nowatorski wzór kół z aluminium.

Przykładając  znaczącą uwagę do poprawy wyglądu użytkowanego samochodu, wykonujemy wiele czynności. Transformacja, która najbardziej rzuca się w oczy to bezapelacyjnie nowe oblicze kół w postaci dobranego z wyczuciem modelu felg aluminiowych. Ta cecha alu felg skutecznie wypycha ze statystyk sprzedaży klasyczne "stalówki".

Każdy, kto w jakikolwiek sposób miał do czynienia z terminem tuningu optycznego, rozumie jak istotną wagę mają w nim obręcze ze stopów aluminium. To właśnie aluminiowe przesądzają o prezencji posiadanego środka lokomocji. Nowoczesny, klasyczny, czy sportowy – wynik jest uzależniony od odpowiednio dopasowanej obręczy. Sposób wytwarzania w postaci odlewu powoduje wręcz ogromne możliwości wytwórcom w uzyskiwaniu modeli. Trzeba przyznać, że przeważająca część firm obecnych na tym rynku znakomicie umie zrobić z tego użytek.

Felgi aluminiowe nadają się montażowo do bardzo szerokiej gamy pojazdów. Nie ma tu takiego rygoru dopasowania parametrów, np. pod względem parametru ET, jak ma to miejsce w przypadku felg stalowych. Natomiast decyzja o wyborze określonego modelu to już kwestia indywidualnych preferencji fana tuningu.

Ważnym  zagadnieniem  przy wyborze  felg aluminiowych, które mają podnieść niezwykłość wizualną, stanowi ich rozmiar. Większa średnica kół  to bardziej uwypuklony skutek finalny. Oczywiście należy się też kierować zdolnościami technicznymi  wersją pojazdu i wygodą podróżowania. Założenie kół o podniesionej średnicy wiąże się  m.in. z koniecznością zamontowania opon o niższym współczynniku wysokości, co nie jest  nazbyt polecane na krajowych dziurawych drogach.

O felgi  aluminiowe  powinno się  także należycie dbać. Systematyczne pielęgnowanie wpłynie pomyślnie na ich wygląd i  długotrwałość powłoki  zewnętrznej. Felgi aluminiowe, identycznie jak cały samochód, czyste wyglądają o niebo lepiej.

---

Adam

Właściciel portalu Opon-market.pl/felgi aluminiowe

Sklep online z felgami stalowymi Alcar

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Corvetta Stingray - Chevrolet odświeża staruszka

Autorem artykułu jest Tomasz Jeż


Trudno znaleźć osobę, która nie słyszałaby o Chevrolecie Corvette. Krążownik amerykańskich szos zdobył sobie miejsce w annałach historii. Nie wszyscy jednak wiedzą, że historia ta trwa już równo sześćdziesiąt lat.

Początkowa wersja Corvetty zjechała bowiem z linii produkcyjnych już osiem lat po wojnie, w 1953 roku. Ekskluzywny samochód mieścił tylko kierowcę i pasażera. Napędzany był niespełna czterolitrowym silnikiem o mocy przekraczającej 160 koni mechanicznych. Może się to wydawać mało, ale już wkrótce, moc wzrosła do niemal 220 koni mechanicznych. W następnej dekadzie na rynku pojawił się następca. Odświeżona wersja flagowego wozu General Motors została nazwana Sting Ray. Producenci zrezygnowali z najcięższych detali, co dało szansę na poprawę osiągów. Dodatkowo, wóz dostał mocniejszy, niemal 320-konny motor. Wraz z upływem czasu silniki niechybnie by rosły, gdyby nie to, że w połowie lat 70-tych rząd amerykański zaaprobował restrykcyjne przepisy dotyczące ochrony środowiska. Producenci zostali poinstruowani o konieczności zmniejszenia silników. W ten sposób moc Corvetty zmniejszyła się z około trzystu dwudziestu do 180 koni mechanicznych. Dodatkowo pogarszała się sytuacja na rynku paliwowym. Ceny benzyny wystrzeliły w górę. Mówiąc krótko: USA lat 70-tych to nie był dobry kraj dla sportowych samochodów.

corvetta

Kolejne dziesięciolecie to punkt kulminacyjny popularności ekskluzywnego Chevroleta. Corvetta otrzymała nowy kształt i wróciła do większych mocy. A dzięki telewizji samochód zaczął stawać się ikoną kultury popularnej. Czarną – w dodatku mówiącą - Corvettą poruszał się między innymi nieznany wówczas aktor David Hasselhof.

Po siedmiu tłustych, nadeszły chude lata i w kolejnych dwóch dziesięcioleciach wóz odchodził stopniowo do lamusa. Powodem tej sytuacji było zalanie rynku przez ekskluzywne samochody z Dalekiego Wschodu; zwłaszcza Japonii i Korei. Jednak nic straconego. W 2014 roku w salonach będzie do kupienia kolejna, już siódma odsłona sportowego Chevroleta. General Motors podjął decyzję o powrocie do legendarnej nazwy Corvetta Stingray. Twórcy odnowili wygląd samochodu i wykorzystali w nim mnóstwo nowości technologicznych.

- Chcę widzieć nową Corvettę Stingray na plakacie w pokoju każdego dzieciaka w tym kraju – odgrażał się ostatnio jeden z dyrektorów Chevroleta. I wygląda na to, że słowo może stać się ciałem. General Motors tak samo jak trzy dekady temu, postawił na promocję. Z tą różnicą, iż autem nie jeździ już przejrzały gwiazdor David Hasselhof. Za kierownicą może usiąść każdy dzieciak. A przynajmniej każdy, który zainstalował na swoim komputerze jedną z popularnych gier wyścigowych.

---

ekskluzywni.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dakar – trudna szkoła jazdy dla każdego

Autorem artykułu jest Piotr Gzik


Pierwsze edycje tego rajdu prowadziły z Paryża do Dakaru. Co roku trasa ta ulegała zmianie, by wyśrubować umiejętności kierowców, stając się dla nich swoistą szkołą jazdy.

Ale czemu w ogóle Francuzi i dlaczego do Dakaru? Odpowiedź jest prosta, bo te wszystkie tereny były ich – Francuzów.

Pierwszy rajd Paryż–Dakar wyruszył w latach 70-tych. Była to jednak raczej wyprawa krajoznawcza, rekreacyjna, nie przypominająca dzisiejszego Dakaru. Oblicze rajdu trudnego, niebezpiecznego, zyskał w latach 80-tych. Początki jednak były skromniejsze. Pierwszy rajd zorganizował Hrabia De Dion-Bouton z gazetą Le Petit Parisien. Celem, o dziwo, nie było pobijanie jakichkolwiek rekordów. Chodziło o wyznaczenie nowych standardów, co wiązało się z promowaniem pojazdów benzynowych, nie parowych. Motoryzacja miała być przyjemnością, swoistego rodzaju relaksem, a nie walką umorusanego węglem kierowcy z maszyną.

Każdy taki rajd to była oczywiście wielka szkoła jazdy, ale i ogromnie koszty, a z czasem coraz większe niebezpieczeństwo. Od 1979 roku zginęło ponad 50 osób oraz kilkadziesiąt osób postronnych. To jest największy problem rajdu. Kierowcy jadą tam nie po drogach, lecz wg kompasu. Sami organizatorzy mówią kierowcom przed jazdą: jeśli wpadniesz w poślizg, będziesz dachował, a na drodze masz po prawej stronie kozę, a po lewej dziecko, to jedź w dziecko. Jak zabijesz kozę, to umrze cała wioska, jak dziecko, z rodziną się dogadamy.

Są dwa spojrzenia na Dakar. Pierwsze, że jest to rajd bogatych u biednych. Drugie, że mimo wszystko dzięki niemu przychodzi tam cywilizacja i ludziom tam osiadłym żyje się lepiej. To drugie podejście wydaje się być kontrowersyjne i wynika chyba raczej z chęci usprawiedliwienia własnego poczucia winy, kiedy to samochody jadące przez pustynie spalają 80L paliwa na 100 km, a ludzie tam mieszkający nie mają co na siebie włożyć. Dopiero w takich momentach człowiek  uświadamia sobie różnicę i niesprawiedliwości istniejące na świecie. Tylko czy to coś w nas zmienia? Na chwilę z pewnością tak, tę chwilę refleksji, która może coś zmieni, a to już zawsze jakiś początek.

---

Osk Samochodówka Poznań - Szkoła Nauki Jazdy z Poznania

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jaki rodzaj myjni warto wybrać?

Autorem artykułu jest Krystyna Kot


Usługi uległy znacznemu rozwojowi pod każdym kątem. Rynek stara się ludziom dostarczyć jak najwięcej wygód, które znacznie ułatwiają życie.

Komfort dla każdego jest jednak określeniem względnym, nie zawsze dla każdego musi oznaczać to samo. Dlatego też przedsiębiorcy starają się przedstawiać różne propozycje tej samej usługi, aby klient mógł samodzielnie dokonać najbardziej odpowiadającej mu oferty. Tak samo działają myjnie samochodowe. Każdy pragnie, aby jego wóz wyglądał czysto oraz schludnie. Samochód jest przecież swego rodzaju wizytówką każdego kierowcy. Dlatego też na rynku powstało tak wiele myjni, a każda z nich ma inną propozycję. Nie warto je określać jako dobre i złe, lecz jako różne. To klient wybiera to, co woli, czy też to, na co go stać. Jakiego zatem wyboru należy dokonać, jeżeli chodzi o mycie samochodu?

Jeżeli zależy nam na bardzo dokładnym wymyciu bez naszej ingerencji, warto wybrać myjnię automatyczną. Jest to naprawdę wspaniały sposób, z którego można skorzystać o każdej porze roku. Nie należy jednak zapominać, że jest to dość spory koszt i nie każdego stać na częste korzystanie z takich usług, a przecież każdy chce, aby jego samochód wyglądał naprawdę dobrze.

Istnieje świetna alternatywa na to, jak przy małym nakładzie finansowym wymyć tak dokładnie samochód, aby wyglądał wprost jak nowy. Wcale nie chodzi tu o myjnię ręczną, która jest bardzo męcząca i nie każdy ma ochotę na korzystanie z niej. Tym rozwiązaniem jest myjnia samoobsługowa. Przede wszystkim samochód można umyć za naprawdę niewielkie pieniądze, bo często koszt wynosi zaledwie kilka złotych. Ponadto obsługa jest tak prosta, że żadnemu klientowi nie przysparza żadnych problemów z jej obsługą, a pobrudzenie się nie jest tu absolutnie możliwe. To, że taniej, wcale nie oznacza, że jest o wiele gorzej czy też jakość używanych produktów nie jest ta sama. Jedyna różnica między tymi myjniami to sposób jej obsługi. Myjnia bezdotykowa stała się szczególnie popularna wśród młodych kierowców, dla których to nie tylko tani sposób na wymycie swojego samochodu, ale również fantastyczna zabawa.

Myjnia zawsze będzie potrzebna człowiekowi do zadbania o samochód i nieważne, jaki będzie to rodzaj. Rozwój techniki przyniósł tak wiele komfortowych wyborów, że czasem trudno się zdecydować. Kto wie, czy z biegiem czasu nie powstanie coś, co będzie jeszcze bardziej korzystne? Choć ludzie bardzo często obawiają się nowinek przychodzących ze świata, warto próbować. Korzyści bywają naprawdę zaskakujące.

---

myjnia

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Bezpieczeństwo i wygoda jazdy dzieci w aucie

Autorem artykułu jest tomii tomii


Myslisz o bezpieczeństwie swoich maluchów w trakcie przejażdżki autem? Jako dbający rodzic musisz. By zapewnić dzieciom tą ochronę, należy sprawić wszystkie rzeczy, aby własne maluchy były chronione. Poza tym twoje maluchy muszą także komfortowo podróżować. W tym materiale postaram się przedstawić, w jaki sposób tego dokonać.

Pragniemy, aby foteliki, które zakupimy, były z pierwszej półki oraz by koszt nie był wysoki. Na rynku jest mnóstwo tego typu produktów, a ich cena zależy przeważnie od parametrów technicznych. Będąc w sklepie, znajdziemy mnóstwo szukanych przez nas foteli. Koszt startuje od 200 zł, a zamyka się na 1900 zł. Skąd taka różnica? Powodów jest dużo.

Po pierwsze wartość uzależniona jest od wieku dzieciaka. Są 3 rodzaje: 0-12 kg, 10-19 kg i 14-35 kg. Najmniejsze przeznaczone są dla niemowląt. Ten rodzaj twardo podtrzymuje głowę naszej pociechy. Ponadto te foteliki cechują się tym, że montuje się je odwrotnie do kierunku jazdy. Drugi model przeznaczony jest dla dzieciaków starszych. Jazda w tego rodzaju foteliku jest normalna. Dzieci są przymocowane przy pomocy pasów przy fotelu. Zazwyczaj jest ich 4. Najstarsze maluchy są mocowane przy pomocy pasów zainstalowanych w samochodzie. Dodatkowo cena fotelika zależy od doświadczenia fabryki oraz staranności wykonania. Możemy kupić foteliki słowackie, hiszpańskie, albo angielskie – te z reguły są wysokiej jakości. Są na rynku także fotele importowane z regionów Azji, np. Tajwanu czy Tajlandii. Bywają często twarde i potrafią urwać się pasy. Musimy się zastanowić, czy warto to kupować. Trzeba również wiedzieć o tym, żeby każde z siedzeń posiadało certyfikat. Twoje maluchy muszą być bezpieczne! Jak taki fotel znaleźć? Najprostrzym rozwiązaniem jest przeglądarka Google. Gdy wpiszemy np. "fotele samochodowe", pojawi się nam mnóstwo portali, gdzie będzie co wybrać. Alternatywnie można iść do supermarketu, ale w tym miejscu różnica w cenie jest duża w zestawieniu z siecią.

Jeśli tak mocno troszczysz się o ochronę Twojego malucha, dlaczego nie zatroszczysz się także o jego komfort podczas przejażdżek autem? Czy podczas słonecznych weekendów nie zdarzyło Ci się słuchać kwękania na rażące promienie słoneczne? Czy małe dzieci nie jęczą albo nie mogą usnąć ze względu na dostające się przez szyby promienie? Zatroszcz się także o komfort własnego dziecka i oklej szyby w swoim aucie. Powiadasz, że to wyrzucenie pieniędzy w błoto? Absolutnie nie. To pewność ulepszenia luksusu jazdy a także zadowolenie z podróżowania nawet w bardzo słoneczne tygodnie. Słoneczko nie będzie razić twoich dzieciaków w pogodne dni. Dodatkowo klimatyzacja będzie działać znacznie lepiej, a środek pojazdu nie będzie się szybko ogrzewać. Jak to zrobić? Odszukać zakład, który to wykona, jest prosto. Trzeba posłużyć się  przeglądarką Google, wklepując np.: "przyciemnianie szyb Rzeszów". To będzie dobra metoda. Ukażą się zakłady z Twojego miasta. Podjedźmy tam i zafundujmy dzieciakom luksus przejażdżek autem.

---

przyciemnianie szyb Rzeszów

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 2 lutego 2013

7 sprawdzonych sztuczek na to, aby bezproblemowo zdać prawo jazdy

Autorem artykułu jest Jacek_G


Egzamin na prawo jazdy podobno jest bardziej stresujący niż matura. Z tym faktem nie zamierzamy się spierać. Ale dzięki nam poznasz kilka trików, które pozwolą Ci bezproblemowo zdać prawko.

Część teoretyczna jest banalnie wręcz prosta... wystarczy, że nauczysz się testu na pamięć i voila! Możesz podchodzić do praktyki. Oczywiście, co piękne szybko się kończy i wraz z dniem 19 stycznia 2013 roku nadejdą rewolucyjne zmiany, które wykluczą możliwość, że ktoś wykuje odpowiedzi. Ale i tak to część praktyczna dalej będzie spędzać sen z powiek kandydatom na kierowców.szczęśliwy młody kierowca

Tymczasem diabeł wcale nie jest taki straszny, jak go malują. Zwiększysz swoje szanse na zdanie egzaminu praktycznego, jeśli:

Po pierwsze, nie będziesz się spieszył. Zarówno podczas wykonywania zadań na placu, jak i po wyjeździe na miasto, czas jest Twoim sprzymierzeńcem. Dlatego na samym początku starannie przygotuj samochód do jazdy, a na mieście nie wykonuj nerwowych manewrów, pilnuj, aby nie przekroczyć prędkości, etc.

Po drugie, będziesz pamiętał o dynamicznej jeździe. Egzaminator za zbytnią ospałość może przedłużyć egzamin z 40 minut do godziny. Może również go przerwać, jeśli wyjeżdżając ze skrzyżowania z sygnalizacją świetlną zrobisz to za wolno i zmusisz innych kierowców do zatrzymania. Zostanie to uznane za wymuszenie pierwszeństwa.

Po trzecie, odpowiednio zinterpretujesz polecenia egzaminatora. Przed zawróceniem na skrzyżowaniu zorientuj się, czy taki manewr jest dozwolony (a nie będzie w przypadku strzałki kierunkowej w lewo). W ten sposób egzaminator sprawdzi, czy potrafisz prawidłowo czytać znaki drogowe.

Po czwarte, będziesz pamiętał o odpowiednim zachowaniu na drodze. Jeśli nie masz żadnych poleceń, powinieneś jechać prosto prawym pasem ruchu.

Po piąte, będziesz akcentował wszystkie swoje ruchy. Tyczy się to m.in. odwrócenia się do tyłu, obejrzenia w lusterka boczne, zatrzymania się przed znakiem stopu, zmniejszenia prędkości przed przejściem dla pieszych. Nie daj egzaminatorowi podstaw do przerwania egzaminu!

Po szóste, zwrócisz uwagę na sygnalizację na rondach. Nie jest ona dobrze widoczna, ale oczywiście obowiązuje!

Po siódme, zabierzesz ze sobą dużą dawkę optymizmu i dobry humor. Egzaminator naprawdę nie jest Twoim wrogiem, a jedynie chce zweryfikować Twoje faktyczne umiejętności.

Jeśli jednak oblałeś i masz wątpliwości co do słuszności decyzji egzaminatora, masz prawo złożyć zażalenie do odpowiedniego Urzędu Marszałkowskiego (jeśli zgłosisz się do WORD-u, ten również przekaże Twoją sprawę odpowiednim organom).

---

A jak już zdasz prawko i kupisz auto, wybierz najtańsze OC dla młodego kierowcy.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl